Moje rozprawiczenie

Witam. Mam na imię Paweł. Obecnie mam 19 lat. Ta histowia wydażyła się gdy chodziłem do pierwszej klasy LO.
Już pierwszego dnia szkoły mój wzrok przykuła wspaniała dziewczyna. Bardzo mi się spodobała. Na naszej pierwszej lekcji nastepnego dnia postanowiłem usiąść z nią w ławce. Przywitaliśmy sie poprzez podanie ręki. Dowiedziałem się, że ma na imię Dominika i niedawno rzucił ją chłopak. Bardzo jej współczułem. Przegadaliśmy ze sobą całą lekcję. Tak zaczęła się nasza znajomość.
Dominika jest blondynką, niewysoką, zgrabną i bardzo ładnie się ubiera. Ma niesamowity sposób nawiązywania znajomości. Bardzo lubię z nią rozmawiać na różne tematy. Im dłużej się znaliśmy tym częściej ze sobą rozmawailiśmy. Dobrze wiedziałem, że bardzo mnie lubi. Prawie na każdej przerwie ze soba rozmawialiśmy. Było nam bardzo miło razem. Czułem, że to coś więcej niż zwykłe kumplowanie się. Po kilku tygodniach nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń. Bardzo często myślałem o niej. Całymi godzinami rozmawialiśmy na Gadu-Gadu. Z natury jestem nieśmiały dlatego wstydziłem się poprosić ją o chodzenie. Czułem, że do siebie pasujemy ale nie potrafiłem zebrać się w sobie.
Któregoś upalnego dnia (był środek czerwca - jeszcze szkoła) skończyliśmy wcześniej lekcje. Spytałem się Dominiki czy ma jakieś plany na popołudnie. Powiedziała, że nie więc od razu zaproponowałem jej wypad na miasto. Poszliśmy do kawiarni. Dominika była ubrana w białą króciutką spódniczkę i równie krótką białą bluzeczkę z dużym dekoltem. Miała się przecież czym pochwalić. Przez bluzeczke prześwitywał biały koronkowy staniczek. Zamówiliśmy sobie po kawie. Oczywiście za wszystko zapłaciłęm ja. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Powiedziałem jej, że pięknie dzisiaj wygląda. Odwdzięczyła się słodkim uśmiechem. Co kilka chwil zerkałem na jej piękny dekolt. Musiała to zauważyć bo szybko odsunęła zakrywające bluzeczkę długie blond włosy. Nagle wypaliła:
-Podoba Ci się?
-Oczywiście, cała mi się podobasz.
-Jak bardzo? - zapytała po raz kolejny. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. W końcu coś we mnie pękło. Nachyliłem się nad stolikiem i pocałowałem Dominikę w usta. Spojrzała na mnię trochę zbita z tropu. Nie wiedziała, że otrzyma taką odpowiedź ale szybko się uśmiechnęła i odwdzięczyła się tym samym. Ten drugi pocałunek był zdecydowanie dłuższy i bardziej namiętny. Niestety języczki musiały zaczekać na inną okazję. Po długiej chwili wpatrywania się sobie głęboko w oczy wypaliłem:
-Chodźmy do mnie!
-Świetny pomysł - odpowiedziała zachwycona. Wsiedliśmy w tramwaj i pojechaliśmy do mnie do domu. Miałem wolną chatę, rodzice wracali dopiero wieczorem. Nie myślałem o niczym innym tylko o Dominice. Byłem trochę przejęty bo sam nie wiedziałem co tak na prawdę będziemy u mnie robić. Miałem cichą nadzieję na coś więcej niż tylko całowanie ale oczywiście nie dałem tego po sobie poznać. Weszliśmy do mnie do domu. Powiedziałem, żeby się rozebrała z butów i poczuła się jak i siebie w domu. Było bardzo ciepło. Chciałem dać Dominice jakieś kapcie, żeby stopy nie marzły jej od zimnej terakoty ale odmówiła. Rozpięła tylko swoją bluzeczke o jeden guziczek więcej. Powiedziałem, że zrobię jej herbatę i już kierowałem się do kuchni gdy pociągnęła mnie za rękę i przyciągnęła do siebie.
-Najpierw dokończmy to co zaczęliśmy głuptasku, potem będzie czas na herbatkę... Zanim zdąrzyłem cokolwiek powiedzieć rzuciła mi się na szyję z głośnym "Nie moge już dłużej czekać! Kocham Cię!" i zaczęliśmy się namiętnie całować. Na chwilę przestałem aby również wyznać jej szczerą miłość i ponownie oddaliśmy sie pożądaniu. Nasze języczki tańczyły w rytm bicia naszych serc. Było bosko. Z racji mojej nieśmiałości nigdy nie byłem aż tak blisko z dziewczyną dlatego mój mały szybko dał o sobie znać. Dominika nie mogła tego nie zauważyć ale ignorowała to. Po chwili jednak przestaliśmy się całować i położyliśmy się na łóżku. Dominika położyła się na plecach i rozkładając ręce na boki dała mi do zrozumienia, że sie poddaje.
-Chcesz tego? - zapytałem.
-Bierz mnie, nie gadaj!
-Wiesz, nigdy wcześniej tego nie robiłe i nawet nie mam gumki...
-Nie martw się, ja też. A jeśli chodzi o gumki to się nie stresuj. Biorę pigułki. To był moment przełomowy w całym moim życiu. Nabrałem pewności siebie. Szybko rozpiąłem guziczki białej bluzeczki i ściągnąłem ją szybkim ruchem z czerwonej z podniecenia Dominiki. Moim oczom ukazał się piękny biały koronkowy staniczek, którego też szybko się pozbyłem. W tym samym momencie Dominika zdjęła ze mnie mój T-Shirt. To było coś niesamowitego. Siedziałem okrakiem na najpiękniejszej dziewczynie pod słońcem, półnagiej, gotowej do wszystkiego. Natychmiast zacząłem macać jej piersi. Piękne okrągłe sutki szybko nabrały wielkości. Zacząłem całować ją od szyji aż po sam kolczyk w pępku. Czułem jak mój mały zaraz wyleci ze spodni. Wtedy zamieniliśmy się miejscami. Ja położyłem się na plecach a Dominika dorwała się do mojego małego, który okazał się być ogromny. Delikatnie zaczęła go całować i pieścić palcami. Potem wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Po kilku minutach poczułem, że dochodzę. Szybko wyrwałem się spod Dominiki i stanąłem obok łóżka. Poczekałem aż podniecenie trochę opadnie i kazałem mojej ukochanej oprzeć się rekami o kant łóżka i dobrze się wypiąć. Zawsze marzyłem wylizać ją od tyłu. Szybko przystąpiłem do dzieła. Uklęknąłem za zniecierpliwioną pupcią Dominiki. Podciągnąłem do góry białą miniówkę i moim oczom ukazał się piękny widok. Idealnie okrągła pupcia i piękne białe prześwitujące mokre od soczków majteczki.
-To jest ten dzień! - krzyknąłem z podniecenia.
-Jesteś wspaniały, weź mnie! - odpowiedziała. Poszłusznie ściągnąłem najpierw majteczki aby móc przyjżeć się muszelce Dominiki a potem dopiedo ciągle opadającą na nią miniówkę. Droga do raju stała przede mną otworem. Pięknie zlizałem soczki z ud i warg sromowych dominiki i lekko rozstawiłem jej nogi. Zaczęło się kilkuminutowe lizanie jej cipeczki. Każdy jej skrawek został przeze mnie doskonale wylizany. Starałem się jednak nie myśleć o rosnącym podnieceniu gdyż czułem, że wręcz płonę na twarzy a wiedziałem, że mam przed sobą jeszcze dużo do wykonania i nie chciałem dać plamy. Zająłem sie łechtaczką. Lizałem ją i lizałem aż ogromna porcja soczków strzeliła na mój nos. Wytarłem wszystko ręką i liżąc dalej spoglądałem na nabrzmiałe do granic możliwości sutki Dominiki i na jej czerwony rumieniec na twarzy. Z czasem zaczęła co raz bardziej ruszać bioderkami w lewo i w prawo. Nagle wycisnęła z siebie głośne "AAAAAA!" i to był sygnał do działania. Wstałem na chwilę i patrząc Dominice w oczy spytałem czy na pewno chce przeżyć swój pierwszy raz właśnie ze mną. Odpowiedziała, że tak więc stanąłem za nią i lekko klepnąłem ja w jędrny tyłeczek. Wtedy jeszcze bardziej się wypięła a ja trzymając ją za uda nakierowałem mojego kutaska ja jej cieknącą dziurkę i powoli zacząłem go wkładać. Dominika po raz kolejny wydała z siebie głośne "AAAAAAA!" i dzielnie przyjmowała kolejne centymetry mojego ogiera w siebie. Nagle poczułem lekki opór i dałem sygnał, że teraz może zaboleć. Następnie wbiłem zdecydowanym ruchem mojego kutaska prawie do końca i zobaczyłem cieknącą krew. Szybko sięgnąłem do kieszeni spodni leżących na łóżku, wyjąłem z nich chusteczki i wytarłem jedną z nich zakrwawione uda Dominiki. Zapytałem ją czy nie boli i czy chce dalej kontynuować. Dostrzegłem ten wspaniały słodki uśmiech na jej twarzy i lekkie ale zdecydowane skinienie głową. Czerwony na twarzy zacząłem posuwać moją kochaną od tyłu patrząc się na jej piękny tyłeczek i od czasu do czasu opadając na jej plecy i obmacując cycuszki. Rżnąłem ją co raz szybciej ale bardzo delikatnie. Po kilku minutach poczułem, że czas się wycofać. Wyjąłem kutaska czekając aż przejdzie mi podniecenie. Następnie położyłem się na łóżku a Dominika zaczęła na mnie jeździć. To co wtedy zobaczyłem jest nie do opisania. Wspaniała blondynka, moja ukochana dziewczyna, niesamowita młoda kobieta, o której marzyłem od dawna jeździ na mnie czerwona z podniecenia, gotowa na każdy ruch i każdą pozycję. Oddała się podnieceniu do granic możliwości. Widziałem, że jest jej bosko. I wszystko z tym niesamowitym uśmiechem na twarzy. Poczułem wtedy, że to jest ta jedna jedyna. Koniecznie chciałem ukoronować nasz pierwszy stosunek doprowadzając ją do ograzmu. Wiedziałem jednak, że jest to bardzo trudne. Postanowiłem zmienić pozycję. Położyłem Dominikę na plecach a sam uklęknąłem przed nią i zacząłem posuwać ją do przodu i do tyłu. Zadowolona założyła mi swoje nogi na szyję odsłaniając przed moim kutaskiem obie dziurki. Ja jednak cały czas na granicy wytrysku posuwałem ją w tą ciekawszą, w tą właściwą. Nagle usłyszałem jak zaczyna jęczeć. Marzyłem o tym aby osiągnęła orgazm. Chciałem aby poczuła się bosko. Złapaliśmy się za ręce. Ona co raz głośniej jęczała a ja ciągle powtarzałem jej, że ją kocham. Aby stłumić jej głośne krzyki opadłem na nią i zacząłem się z nią lizać bardzo namiętnie. Poruszałem tylko biodrami czekając na finish. Nagle oderwała swoje usta od moich, wzięła dwa ogromne wdechy i wydała z siebie miesamowicie głośny okrzyk gwałtownego i ogromnego spełnienia. Nigdy bym nie przypuszczał, że potrafi tak głośno krzyczeć. Zaczęła się wić na całym łóżku zrzucając poduszkę i ubrania. Ja posuwałem ją dalej ale musiałem kurczowo trzymać ją za biodra. Miotała się bardzo przez dłuższy czas. Straciła ponowanie nad sobą. Z jej szparki polały się soczki. Po chwili gdy doszła do siebie ze zniecierpliwieniem patrzyła na mojego małego. Robiłem to pierwszy raz i nie wiedziałem czy będzie chciała wziąć moją spermę do ust.
-A co ze spermą?
-Dawaj ją tutaj! Zadowolony wyciągnąłem swojego drucika i przysunąłem sie bliżej jej twarzy. Pocałowałem ją w usta i pozwoliłem jej zrobić z moim małym co tylko zechce. Zaczęła go wspaniale oblizywać, ssać, obciągać. Jakby widząc moje boskie podniecenie chciała mi jak najlepiej podziękować za ten wspaniały stosunek. Ta tą niesmowita roskosz jaką przeżyła. Po chwili włożyła go całego do ust i zaczęła poruczać palcami w górę i w dół. Wtedy nie wytrzymałem. Jak na pierwszy seks trzymałem się nieźle ale to już było za dużo jak na jeden raz. Wystrzeliłem 5 razy z ogromnym impetem. Aż słychać było poszczególne strzały. Gorąca sperma rozlała się po całej buzi Dominiki. Zalała wszystkie zakamarki. Było mi bosko. Dominika śmiejąc się połknęła wszystko, oblizała mojego kutaska i swoje zęby. Odsunąłem wtedy kutaska od jej twarzy i położyłem się odok niej. Ostatni raz dotknąłem jej muszelki wycierając dokładnie jej soczki. Potem przyciągnąłem Dominikę do siebie, pocałowałem w obie piersi jakbym chciał się jeszcze raz nimi nacieszyć i w końcu zatonęliśmy we własnych ramionach. Całowaliśmy się nago niesamowicie namiętnie jeszcze przez jakąś godzinę nie zwracając uwagi nawet na odsłonięte rolety w oknach. Mam nadzieję, że nikt nas nie widziałe bo dostałbym od rodziców ładny szlaban. Z resztą co mnie to obchodzi. Najważniejsza jest Dominika. Rodzice i tak się dowiedzą prędzej czy później.
Od tej pory ja i Dominika jesteśmy ze sobą już prawie 2 lata. Przed osiemnastką kochaliśmy się jeszcze kilka razy. Natomiast teraz robimy to nawet kilka razy w tygodniu.